mały gratis;)

Indie, Nepal, Bangladesz… dziś mijają dokładnie dwa miesiące odkąd wyruszyliśmy w naszą długą podróż, której droga wiedzie dookoła naszego globu. Dziś jesteśmy w Malezji, a dokładnie w jej stolicy – Kuala Lumpur. Właśnie pisząc ten wpis z każdym spojrzeniem w prawo widzę pięknie oświetlone miasto, w którego centralnej części dumnie prezentuje się niezwykła budowla jaką jest Petronas Twin Towers. Wróćmy jednak do wspomnianych na samym początku Indii, Nepalu i Bangladeszu. Podróż przez te kraje przyniosła nam niezwykle wielu ciekawych przeżyć, o których chciałbym co nie co napisać. Pierwsze zetknięcie z nowym kontynentem, a co z tym związane inną kulturą itp., okazało się dość mocnym przeżyciem. Każdy z nas miał swoje wyobrażenie o tym co tu zobaczy, o tym jak będzie wyglądać początek naszej podróży, ale chyba nikt nie spodziewał się, że będzie tak ciężko. Jednak zdobywane z każdym dniem doświadczenie, sprawiało że wszystko co raz mniej nas zaskakiwało, co raz więcej tych rzeczy które były tak ciężkie do zrozumienia i zaakceptowania stawały się cząstką naszego nowego (tymczasowego) życia, a zarazem na trwałe wpisywały się w naszą codzienność. Na szczęście zmiany, które powoli następowały prowadziły nas ku lepszym krajom i obecnie przebywając w Malezji mamy nadzieję, że z każdym dniem będzie łatwiej. Zacznę od tego co nas najbardziej rozczarowało a mianowicie brak możliwości spania pod namiotem, początkowe trudności ze złapaniem couchsurferów (teraz jeśli idzie o to jest już całkiem dobrze) a szczególnie brak możliwości podróżowania stopem, a w końcu na tym głównie nasza podróż miała się opierać. Na szczęście pod koniec przygody z Bangladeszem, autostop w końcu został zapoczątkowany toteż napawa nas to nadzieją że od tamtej chwili nasza podróż będzie wyglądać już tylko i wyłącznie w ten sposób. Największym przerażeniem okazał się jednak smród i wszechobecny brud. Tony śmieci zalegające na ulicach, szczury wielkości kotów, masa ludzi śpiących gdzie popadnie, ścieki płynące w rynsztokach czy przerażający odór z miejskich latryn to, to co nas najbardziej zszokowało.
No ale skoro przecież nasza podróż to głównie wiele radości, niezwykłych przeżyć i ciekawych doświadczeń, postaram się pokrótce przetoczyć te, które najbardziej zapadły nam w pamięć. A więc zaczynajmy:

… załatwiając własne potrzeby na kucaka przez dwa miesiące zaczynasz wyciągać dobre strony tej pozycji o ile masz pod ręką papier toaletowy o który nie zawsze łatwo a raczej z reguły trudno

… początkowy brak ciepłej wody pod prysznicem trochę nas martwił, no ale po co komu ciepła woda jak na dworze upał, teraz ważniejsze jest to aby w pokoju mieć ze dwie jaszczurki bo przecież ktoś w nocy musi zjadać komary… choć przyznać trzeba że widok 10cm pająków na ścianie bądź innych robali to już mniej komfortowa sytuacja…

… fajnie jest kiedy dostajesz smsa bądź maila od kogoś, kogo byś się nie spodziewał… to naprawdę miłe uczcie wiedzieć że ktoś o Tobie myśli nawet jeśli jesteś na drugim końcu świata… piszcie ile wlezie!!! I teraz już wiesz że telefon od rodziców jest czymś więcej niż kiedykolwiek mogłeś pomyśleć…

… czasem ludzie żebrzący na ulicach i w różnych innych miejscach doprowadzają Cię do szału, szczególnie kiedy co chwilę klepią Cię po ręce bądź innej części ciała… najlepiej mieć na nich skuteczny sposób u nas okazały się nim ostre papryczki chili, których mieliśmy nadmiar po każdym obiedzie i z miłą chęcią wręczaliśmy je każdemu kto nie dawał nam spokoju – ich mina bezcenna…

… przerażający jest widok ilości biednych małych dzieci, nawet kilkumiesięcznych śpiących ma ulicach, czy masy osób dotkniętych ciężkimi, wręcz niewyobrażalnymi chorobami…

… jazda autobusem to niezwykłe przeżycie – to prawie jak wyścig rajdowy, tym większe gdy podróżujesz na dachu, jednak pamiętaj by nie siadać z tyłu, gdyż każdą dziurę w drodze boleśnie odczujesz na swojej głowie co chwila uderzając nią o dach, jak również by nie siadać blisko dzieci bo Twoje ubranie może szybko się nie doprać…

… na początku wypełniając biurokracyjne papiery uważnie wpisujesz własne dane, z biegiem czasu Krzysiu Krawczyk, Jurek Owsiak czy Krzysiu Jerzyna nikogo już nie dziwi, a gdy proszą o paszport mówisz że został u przyjaciela miasto dalej…

… paszport potrzebujesz gdy idziesz na Internet do kafejki, czy gdy kupujesz kartę sim w tym wypadku może i nie byłoby to takie dziwne gdy z paszportem nie prosili jeszcze o odciski palców…

… niezwykle pomocni są policjanci o czym mogliście się przekonać czytając o słynnej już blokadzie autostrady, ale szczytem jest kiedy wchodzisz do biura szefa portu i pytasz o młodzieńca którego poznałeś dzień wcześniej, a tam częstują Cię herbatą po czym przez 10min następuje przeszukanie miasta i poszukiwany już się odnajduje, mało tego jeszcze obrywa że musiałeś go szukać…

… oni wiedzą o Twoim kraju wszystko:
– skąd jesteś?
– z Polski
– o to bardzo miły kraj i fajni ludzie
(po chwili) – graliście w mistrzostwach świata
– jestem z Poland nie Holland
– o tak to bardzo miły kraj i fajni ludzie
– Polska to kraj który leży w Europie
– w Europie??
😉

… podjeżdża chłop riksza na którą wchodzą z trudem dwie osoby a on chce zabrać całą trójkę z wielkimi plecakami i uwierzcie że nie przetłumaczy się mu że to nie możliwe…

… bolliwoodzkich filmów w autobusie mamy już dość, szczególnie że leci zawsze ten sam, a najlepsze że zanim go puszczą telewizor który znajduje się nad kierowcą odgradzany jest od pasażerów wielka stalowa kratą… tego nie da się zrozumieć…

… dziwne to kraje kiedy za wynajęcie domku na dwie noce płacisz mnie niż za piwo, dobrze że chociaż Polska jest normalna ;p

… za to jaka to rozkosz kiedy żółciutki banan na ulicy kosztuje jedyne 15gr, czemu nie ma tak w Polsce ;(

… dziwne to kiedy po ulicy faceci chodzą trzymając się za ręce nawet jeśli łączy ich tylko koleżeństwo, ale to jeszcze nic bo do szału doprowadza Cię koleś który siedzi obok Ciebie i jakby nic łapie Cię co chwile za kolano… i weź tu powstrzymaj odruch bezwarunkowy…

… po pewnym czasie przyzwyczajasz się, że ktoś co chwilę robi Ci zdjęcie, nawet jeśli robi to nieudolnie z ukrycie, powoli czujesz że jesteś trochę jak małpka w zoo, szczególnie kiedy ludzie w restauracji przesiadają się w inne miejsce by lepiej Cię wiedzieć a chłopak idący z dziewczyną ( rzadkość!!!) klepię ją po ramieniu by się obróciła i sobie popatrzyła na Ciebie…
… dziwne to uczucie kiedy kilka razy dziennie bez ostrzeżenia zabierają prąd i nikt nie wie kiedy wróci… obyś w tym momencie nie był w toalecie ;p

…ale naprawdę do szału doprowadza Cię to że ciągle ktoś krzyczy albo auta trąbiące bez przerwy… ale w końcu jak tu nie trąbić skoro na każdym aucie widnieje napis „trąbić”

… doceniasz swoją edukację i matematykę z pierwszej klasy podstawówki, kiedy widzisz że chłopak w Twoim wieku 3 razy 250 liczy na kalkulatorze wciskając 250 + 250 + 250…

… widok pracujących ciężko przy uprawach kobiet jest szokujący ale co powiedzieć kiedy do podstawionej ciężarówki poukładane są w około skrzynki po coca-coli a kobiety nosząc piach w misach postawionych na głowie robią za fadromy i wysypują go na pakę…

… nigdy w życiu nie wierzyłem że człowiek może wypić tyle herbaty w tak krótkim czasie… Himalaje przekonały mnie że można…

… dobrze że ktoś kiedyś wymyślił telefon komórkowy, o ile łatwiej sprawdzić która godzina, jednak jego magia jest większa, szczególnie kiedy budzisz się rano i pomaga Ci przypomnieć sobie jaki mamy dzień tygodnia…

… podróż autobusem, pociągiem, marsz po górach to czas który pozwoli przeanalizować Ci życie tyle razy że teraz już wiesz że wehikuł czas to byłby cud…

… można wierzyć albo i nie ale nawet jak skończy się droga, jak skończy się świat i już niczego nie będzie to na końcu i tak będzie coca-cola… ona naprawdę jest wszędzie!!!

Podróż uczy nas wielu rzeczy i sprawia że zaczynamy czasem na pewne sprawy spoglądać inaczej. To czego doświadczamy sprawia że stajemy się innymi ludźmi i zapewne po powrocie do domu już zawsze niektóre rzeczy, sytuacje itp., będą dla nas nabierały zupełnie innego znaczenia, szczególnie że to co widźmy i przeżywamy daje nam do zrozumienia ile tak naprawdę mieliśmy szczęścia, rodząc się w Europie, rodząc się w Polsce, rodząc się w normalnych, szczęśliwych, kochających rodzinach…

Pozdrawiamy
redaktor Mario, Tomek i Wojtek

Advertisements

komentarzy 8 to “mały gratis;)”

  1. Panowie Redaktorzy, tekst fenomenalny! W 100% daje radochę kiedy się go czyta i w tylu samo jest wzruszający;P

    Ściskam mocno i nie myślcie sobie, że nikt tu o Was nie myśli. Nawet sobie pewnie nie zdajecie sprawy ilu fanów śledzi wasze poczynania 😉 Mam nadzieję, że się nie obrazicie, bo rozesłałam link (zainteresowanym Waszą przygodą) w mojej rodzince.

    Pozdrawiam

  2. świetne podsumowanie;) oby tak dalej!
    i zgadzam się z koleżanką Sylwią – sporo jest osób, które są na bieżąco z tym co się u was dzieje, a nie koniecznie zostawiają tu komentarze 🙂 pozdrowionka;*

  3. Wcale wam nie zazdroszcze. Ja tam mogę sobie siedzieć po 10h dziennie przy projektach w przyzwoitych warunkach…:P. Jest super, ha!

  4. hej Kuzynie! Pozdrawiamy wszyscy i przesyłamy uściski oraz buziaki gorące od babci, która śledzi relacje na bieżąco i czeka na Ciebie z utęsknieniem, jak my wszyscy. Trzymamy kciuki za wyprawę, za szczęśliwą, bezpieczną i zdrową!!!

  5. boozka_118 Says:

    Wasza podróż jest super! Jestem pełna podziwu dla Waszej odwagi! Trzymam kciuki, żeby wszystko Wam się układało i żebyście szczęśliwie dotarli do celu! Pozdrawiam serdecznie!

  6. dziękujemy!!! pasuje jak szyty z myślą o mnie 😉 ale i tak spodnie wymiatają :P… dużo zdrówka trzymamy kciuki :*

  7. Kapitalnie:) inny świat, ale za to jaki kolorowy i jedyny w swoim rodzaju:)
    Pozdrawiam:)

  8. no no no.. brawo 😀 zazdroszcze tak cholernie… ze po przeczytaniu jednoczesnie jestem wesola i zla :)))
    trzymam kciuki za dalsza wyprawe :)))

    i pilnujcie Wojtasa… obiecał mi jakiegos azjate-przydupasa ;))))

    pozdrawiam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: