N.E.P.A.L… Never End Peace And Love…

Na granicę indyjsko-nepalską dotarliśmy ok. 6.00 i od razu ruszyliśmy w kierunku przejścia. Po otrzymaniu stempli wyjazdowych z Indii oraz nepalskich wiz, szczęśliwi ruszyliśmy przed siebie. Pierwszym przystankiem po emocjonującej jeździe rikszą, okazał się dom siostry Kamala, którego poznaliśmy jeszcze w Indiach czekając na jeden z autobusów. W skromnym nepalskim domu otrzymaliśmy gorąca herbatę i posiłek po czym ruszyliśmy w dalszą drogę a kolejnym przystankiem miała być przytulna miejscowość na skraju parku narodowego Chitwan. Polowe drogi odbylismy na dachu autobusu rozkoszujac sie niesamowitymi widokami. W Chitwantrafiliśmy do Sudhana u którego zamieszkaliśmy w małym słomiano-glinianym domku. Czas spędzony w Chitwan okazał się bardzo interesujący i dostarczył wiele emocji. Widok słoni chodzących po ulicach, czy wyprawa w dżungle w poszukiwaniu tygrysów, nosorożców i krokodyli, dostarczyły wiele radości. Co prawda nie udało nam się zobaczyć samego tygrysa ( widzieliśmy tylko jego tropy) to już filmowanie krokodyli z odległości 30m, czy fotografowanie wielkiego nosorożca leżącego 20m od nas (a nawet dwóch-z tym że ten drugi się nas bał i uciekł ;p) to już niecodzienne przeżycia. W Chitwan poznaliśmy również kilku ciekawych ludzi z Anglii, Francji czy USA, a Ci ostatni ( z których jeden – Piotrek pochodzi z Gdańska), nawet razem z nami wybrali się do Kathmandu. Ciekawostką jest to, iż taniej tutaj wynająć domek na jedną dobę niż kupić piwo ( cena za domek to 200 rupii nepalskich a za piwo 220…). Po 3 dniach wyruszyliśmy do Kathmandu, i choć kręta droga strasznie się dłużyła (korki spowodowane kolizjami oraz awarią naszego autobusu), to widok zachodzącego słońca nad otaczającymi nas szczytami, wynagrodził wszelkie niedogodności. Obecnie korzystamy z gościnności ludzi poznanych na couchsurfingu, a najbliższe dni zamierzamy przeznaczyć na załatwienie kilku istotnych spraw m.in. ponowna wiza do Indii, oraz przygotowaniu się do wyprawy na Base Camp.
Pozdrawiamy:)

Reklamy

komentarze 23 to “N.E.P.A.L… Never End Peace And Love…”

  1. Barbara Demianicz Says:

    Przeżycia nieziemskie czytajac i ogladając zdjecia ciarki przechodzą, a co dopiero, jak widzi się na wlasne oczy hmmm…

    buziaczki, lecimy w trasę…

    kochamy papa 🙂

  2. Deskorolka Says:

    Zdjęcie Wojtka przy chatce wymiata 😀 shower & toilet rządzą, ciekawi mnie czy to jakaś fuzja;)

  3. super ale wam zazdroszczę ale bawcie się dobrze pozdrawiam

  4. Dobrze Was widzieć chocby na zdjęciu. Widzę, że jestescie zadowoleni ale i tak martwię się o Was. Najgorzej ma chyba jednak Wojtek, bo On nawet w domku nie może się wyprostować. Zyczę Wam powodzenia w dalszej drodze. Nie wiem jak wytrzymam tych kilka tygodni bez wiadomości od Was. Trzymajcie się chłopaki. Sciskam was wszystkich.

  5. jak ktos chcialby sie skontaktowac z Tomkiem to jest jego numer telefonu +9779813173295, bo jak twierdzi polski numer gdzies zgubil. Ja mu nie wierze ze zgubil zostawili pewnie telefon zeby miec kontakt z Sunita 😛

  6. Cześć,

    Tomasz, masz robić mega zdjęcia GÓR! Dach świata wymiata! 😉
    Jutro z Martą ruszamy do Papui Nowej Gwinei – może podskoczycie do Nas.. 😉 Niestety tylko na 2 i pół tygodnia…

    3majcie się ciepło – bo w baciorkach na dużych wysokościach może wam conieco wymrozić… 😉

  7. Halinka Karpeta Says:

    Mariusz jestem pod wrażeniem realizacji waszych marzeń.Jestescie wielcy. Dzisiaj po raz pierszy czytam relacje z wyprawy.Wspieramy was z wujkiem myslami i będziemy sledzić wasze duchowe przezycia na wszystkich szeroksciach geograficznych. Czekam na dalsze realacje

  8. Świetne zdjęcia. Pozdrawiam.

  9. Wiekszy Brat ;) Says:

    No chłopaki, pierwsza część podróży za Wami. Świetne zdjęcia, przeżyć na pewno cała masa, oby tak dalej. I nawet na końcu świata znalazł się internet 😉

    Pozdrowienia z deszczowego Wrocka!

  10. Hej, czy komuś udało się dodzownić na nepalski numer Tomka? Próbowałem wielokrotnie, raz podaje, że numer nieprawidłowy, innym razem że poza zasięgiem.

  11. „…są w życiu chwile, w których trzeba podjąć ryzyko i dać się ponieść szaleństwu.” Paulo Coelho.

    To są właśnie te CHWILE, które teraz należą do WAS !

    NIESAMOWITE.

    TOMCIO TY TO JESTEŚ… 🙂

    Nienaganna fryzura, zalotne spojrzenie, kokieteryjny uśmiech…
    – tego nie da się nie zauważyć.
    (o czym może świadczyć chociażby zdjęcie 3)

    POZDRAWIAM !!!!!!!!!
    aneta żaneta 🙂

  12. ejjj chłopaki, gdzie jesteście?:P już ponad tydzień mija i cisza;>

    • Ekipa jest w drodze do bazy pod Mount Everest.
      Przebycie tej drogi zajmie im ok. 10 dni. Wczoraj wystartowali z miejscowości Lukla. Nie mają dostępu do neta. Ciężko też jest z zasięgiem by porozmawiać przez telefon. Są na wysokości ok. 3000m.
      Pozdrawiają WSZYSTKICH i proszą o cierpliwość!!!

  13. Barbara Demianicz Says:

    W drodze Everest…
    Mamy znikome informacje, ale jak dla nas ważne…
    chłopaki przeszli już Cho La Pass na wysokości 5330 m npm i pozdrawiają Wszystkich…

    Proszę trzymać za nich kciuki!!

  14. Barbara Demianicz Says:

    h t t p://www.lubin.pl/aktualnosci,11819,z_indii_do_nepalu_foto_.html

  15. godz. 6.06 dzwoni telef. a w nim zadowolony głos Wojtka- mamuś dotarliśmy do bazy pod Mount Everestї!!! Jest prześlicznie, piękne widoki-jesteśmy bardzo szczęśliwi. Teraz czeka ich powrót , załatwienie wizy tranzytowej przez Indie i dalej do Bangladeszu
    Wszyztkich bliskich mocno ściskają a dalekich serdecznie pozdrawiają.

    Trzymajcie kciuki!!!

  16. Według najnowszych informacji od Mamy Maria chłopaki są już w Lukli!

    Tomek napisał, że spełniły się jego dziecięce marzenia i prosił, aby pozdrowić Wszystkich z okazji pojawienia się pierwszego Pudła pod Everestem. Cała trasę 14-dniową zrobili w 6 dni, a jutro lecą z Lukli do Katmandu. Może wreszcie pojawią się zdjęcia?

  17. Wiadomość z ostatniej chwili:zmienił się plan i jeszcze przez kilka dni będą w drodze. Mieli lecieć samolotem z Lukli do Katmandu ale jest załamanie pogody i przez najbliższe klika dni odwołane są loty.
    Musimy poczekać na zdjęcia i relacje.

  18. dziękujemy za informacje od wszystkich mam;)

  19. dobrze, ze są cali i zdrowi 🙂

    Trzymamy kciuki!

  20. http://www.tvn24.pl/-1,1683098,0,1,nepalczycy-wypuscili-polakow,wiadomosc.html

    miejmy nadzieje, że to ich nie dotyczy. Nie mamy żadnych informacji więc proszę trzymać kciuki!!

  21. Chłopaki cali i zdrowi są już w Katmandu. Gdy tylko troche odpoczną dodadzą dzisiaj nowy wpis i fotki.

    Czekamy z niecierpliwością.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: